„FITSTACJA” – kompleks saun i rekreacji z kawiarnią, Gdynia Orłowo

  • Kolejny semestr,
  • kolejny projekt.

 

 

Tym razem jest to budynek użyteczności publicznej, którego funkcję każdy student mógł sobie „wymyślić”, dobrać według własnych pomysłów. Projekt nie jest tak duży jak poprzedni – budynek wielorodzinny, więc była to naprawdę przyjemna praca i tym razem mogłam dopracować szczegóły 🙂

 

 

Teren wszyscy dostaliśmy jeden – skarpa w Gdyni, gdzie kiedyś znajdowały się orłowskie łazienki, które rozebrano.

obrazek z >tej< strony

Klif Orłowski w ostatnim czasie (PRZED rozpoczęciem semestru 5) był przeze mnie dość często odwiedzany. Wybór tego terenu przez prowadzących był więc tzw. „sekretem” dla mnie (ten kto czytał „sekret” zrozumie – człowiek dostaje to o czym często myśli). Pomysłów więc nie mogło zabraknąć 🙂

stan istniejący (zdjęcia własnego autorstwa)

  •      FORMA BUDYNKU była inspiracją pobliskiego klifu – ostre krawędzie, kamieniste zbocza. Zdecydowałam się na powielane „kubiki”, które później prowadzący określił jako „kontenery wyrzucone na plażę” (?). Obiekt wykończony jest w zgodzie z zabudową istniejącą w Orłowie – biel w połączeniu z ciemnym drewnem. Duże przeszklenia to podstawa przy takich widokach 😀
  •       Obiekt oczywiście nie mógł przesłaniać widoku z bulwaru Marysieńki, który biegnie u góry skarpy. Postanowiłam więc, że dach budynku będzie tarasem widokowym z miejscami do siedzenia.
  •      Chcąc zapewnić mieszkańcom i przyjezdnym idealne miejsce do spotkań i rekreacji, postanowiłam zaprojektować budynek dla sportowców. W dzisiejszych czasach sport nie jest obcy prawie nikomu, każdy z nas ma potrzebę ruchu (dobrze wiem to po sobie!), a morze dodatkowo generuje aktywność fizyczną – mówię tu przede wszystkim o bardzo popularnym teraz MORSOWANIU.
  • Sama chętnie bym tego spróbowała, ale pojawia się kilka problemów i pytań: gdzie się „wygrzać” po wejściu do lodowatej wody? Gdzie się odprężyć?
  • Stąd pomysł na KOMPLEKS SAUN. Prosto z zimnego morza człowiek wbiega do sauny, czy pod ciepły prysznic – taka możliwość skłoniłaby mnie do zimowego morsowania, bez dwóch zdań!

Obok strefy spa – wysoka i przestronna sala gimnastyczna, idealna dla akrobatów (ojj, chętnie zawiesiłabym tam swoją szarfę!), ale nie tylko 🙂 Otwarcie na morze, piękne widoki – taka stała motywacja, przypominajka o „sezonie bikini”. Formę letnią robimy zimą – mam nadzieję, że każdy to już wie (i korzysta z moich zdrowych przepisów!).

Wczuwając się w sytuację morsa, po takim wyczynie zapewne byłabym głodna. Oczywiście śmieciowe jedzenie nie wchodzi tutaj przecież w grę – morsuję, by czuć się zdrowo. Dlatego własnie na piętrze powstała KAWIARNIA, serwująca zdrowe posiłki. Z sauny do kawiarni – rzut beretem, głodzić się nie należy, ale uzupełniać wartościowe witaminki – jak najbardziej!

W moim projekcie starałam się rozwiązać jak najwięcej problemów. Dlatego też zaraz obok strefy spa znajduje się wypożyczalnia sprzętu – i mam tu na myśli mały sprzęt plażowy, tzn. parasole, parawany, leżaki. Chyba każdy z nas wie, jak problemowe jest noszenie ze sobą tych wszystkich rzeczy na plażę, szczególnie w momencie, kiedy nasza „wyprawa” nie ma się skończyć tylko na plaży.

Kolejna kwestia – toalety obsługujące plażę. Je również zaprojektowałam w swoim niewielkim budynku. Nie w formie osobnych budek ani innych nieprzyjemnych małych „toi toi”.

Na koniec wrzucam wszystkie 3 plansze, czyli formę, w jakiej oddałam mój projekt.

Teraz tylko czekać na wyzwania kolejnego semestru!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.